Radość ze Zmartwychwstania Pana
Kilka dni przed Uroczystoscią Wielkiej Nocy, pewien obcokrajowiec szedł ulicą
wielkiego miasta. Nagle coś go zatrzymało.
Stanał przed sklepową wytryną z dewocjonaliami i przyglądał się obrazowi
ukrzyżowanego Chrystusa.
Był tak zafascynowany tym obrazem, że dopiero po dłuższej chwili zauważył
obok siebie małego chłopca.
Chłopiec oglądał obraz z równie napiętą uwagą jak i on sam. Wahał
się ów przechodzień, w końcu jednak zdecydował się zapytać:
Czy nie mógłbyś synku powiedzieć, co właściwie ten obraz przedstawia?
Trochę zaskoczyło chłopca to pytanie.
Mówi wiec do tego dorosłego: To pan nie wie?
Zaczyna więc opowiadać:
Ten na krzyżu to Jezus. A to jego matka Maryja, stoi tu i płacze. Ci tutaj,
to rzymscy żołnierze - zawahał się chwilę i dodał: Oni Go ukrzyżowali.
Popatrzył ów przechodzień na chłopca, na obraz, po chwili odszedł.
Nagle słyszy za sobą tupot dziecięcych nóg. Staje przed nim chłopiec,
ten sprzed sklepowej wystawy. Nie powiedziałem panu wszystkiego - mówi
łapiąc oddech:
On potem zmartwychwstał !
A czy ty potrafisz cieszyć się zmartwychstaniem Chrystusa ?
Z najlepszymi świątecznymi życzeniami
dla kochanych dzieci i drogiej młodzieży
życzliwych rodziców, wspaniałych nauczycieli
i Komitetu Rodzicielskiego
P.S. Tradycyjnie życzę smacznego jajka
i udanego dyngusa!
Wszystkim Szczęść Boże!
O. Jurek Żebrowski.
|