tarcza Biuletyn Szkolny

Numer 2 (72) - zima - rok szkolny 2004/2005

Rzecz o języku


Nie wyszłem ale zaszedłemVioletta Pieniak

Co robiłeś podczas świąt? Poszłem do znajomych. Wyszłem wcześnie, ale wolno szłem więc późno zaszłem. Wrrr... skóra cierpnie! Niestety wielu panów nagminnie używa tych „zniewieściałych” form czasownika, kierując się opaczną analogią do form żeńskich: poszłam, wyszłam, szłam czy zaszłam. 

Dlaczego mężczyzna zszedł z drabiny, poszedł w las czy wyszedł i nie zaszedł? Skąd wzięła się litera -d- w odmianie tych czasowników? Najwięcej wątpliwości mają uczniowie, którzy nie mogą pojąć, po co tak utrudniać sobie wymowę.

Otóż te różnice w formach żeńskich i męskich wynikają tak naprawdę – choć nic na to nie wskazuje - z językowego uproszczenia. Pierwotnie bowiem poprawna językowo pani powinna była mówić: zeszdłam, doszdłam, poszdłam czy wyszdłam.

Jako że wymowa grupy spółgłoskowej -szdł- łatwa nie była, rezultatem jest współczesne brzmienie tychże czasowników: zeszłam, doszłam czy poszłam.

W odmianie męskiej dawno temu ukształtowana forma z –d- nadal pozostała, bo nie sprawia szczególnej trudności w wymowie – pod warunkiem, że ten, kto ją wymawia, przyswoi sobie jej poprawne brzmienie.

Ale cóż – kobiety nie mają łatwego życia ze względu na liczne obowiązki, jakie spoczywają na ich głowach, panowie za to nie mają łatwej odmiany czasowników typu iść w czasie przeszłym.

Violetta Pieniak

Kalendarz szkolny | Informacje o szkole | Komitet rodzicielski | Klasy | Kącik uczniów | Album szkolny | Dla nieobecnych | Biuletyn Szkolny | Kontakt