Anegdoty z dziejów Polski
Wiek XIII – XIV
Bolko II książę ziembicki (1298-1341) był znany ze swoistego
poczucia humoru. Kiedyś wszystkim mleczarkom zgromadzonym na rynku wrocławskim
zapowiedział, że kupi ich towar, lecz muszą go wlać do jednej wielkiej kadzi.
Kobiety zadanie wykonały, po czym dowiedziały się, że książę zmienił zdanie
i każda może swoje mleko z kadzi zabrać. Zaczął się wielki ścisk, hałas,
przybyło połajanek i guzów ku uciesze księcia-dowcipnisia. Ostatecznie
jednak Bolko zapłacił za mleko i wszyscy rozeszli się w zgodzie.
Wiek XV
Władysław Jagiełło, neofita, z zapałem zabrał się do nawracania
pogańskich Żmudzinów. Niekiedy czynił to osobiście. Kiedyś gdy opowiadał
o zmartwychwstaniu, usłyszał: „Jużci, ja wierzę, że zmartwychwstaniemy, miłościwy
królu, ale obaczysz, że nic z tego nie będzie”.
Wiek XVI
Na dworze króla Zygmunta Starego (1467-1548) zwolniło
się stanowisko podkanclerzego. Jeden z sekretarzy, chcąc zorientować się
w zamiarach monarchy, zagadnął: „Miłościwy panie, cały dwór opowiada,
jakobym zostać miał podkanclerzym”. Na to Zygmunt: „Nie przejmuj się waść,
czego to ludzie nie plotą…”
Wiek XVII
Wszyscy znamy scenę z powieści Henryka Sienkiewicza „Krzyżacy”,
w której Danusia rzucając nałęczkę na głowę Zbyszka z Bogdańca, ratuje
go przed wykonaniem wyroku śmierci. Był to stary polski zwyczaj, który
jednak nie każdemu odpowiadał. Powiadano, że pewien okrutny złoczyńca prowadzony
był pod szubienicę, gdzie czekał na niego już kat Jakub ze swoimi pomocnikami.
Nagle przez tłum przedarła się dama o urodzie dalekiej od świetności, ratująca
skazańca. Rzezimieszek, gdy zobaczył, kto jest jego wybawcą, rozpaczliwie
zawołał do kata: „Panie Jakubie – wieszaj pan!”.
przygotowała: Violetta Pieniak
Źródło: Marek Rezler; www.interklasa.pl
|