tarcza Biuletyn Szkolny

Numer 3 (73) - luty - rok szkolny 2004/2005

Anegdoty z dziejów Polski


Wiek XVII

Wśród bywalców obiadów czwartkowych nie zawsze stateczne wierszyki krążyły, celował w tym zwłaszcza Stanisław Trembecki. Ale i poważnym biskupom swawola literacka się zdarzała. Kiedyś król Stanisław August Poniatowski przejeżdżając z Adamem Naruszewiczem przez jaką wieś, zwrócił uwagę na dwuwiersz:
                        K.K.K.K
                        K.K.K.K
napisany na ścianie kuźni. Od razu zapytał biskupa – historyka o znaczenie owego skrótu. Naruszewicz odparł, że to napis związany z zawodem gospodarza:
            „Kowal kowalce kowalątko kuje,
            Kowalka kowalowi kowadłem kieruje”.

Wiek XIXfarby

Pewien szlachcic odwiedził w Paryżu pisarza, poetę i malarza Cypriana Kamila Norwida (1821-1883). Artysta właśnie w podniszczonym kitlu st przy sztalugach.
Gość: „To pan dobrodziej sam tak musi malować?”
Norwid: „Cóż począć, nie mam lokaja, więc muszę sam…”

Wiek XX

Dziś taka scenka w Polsce byłaby nie do pomyślenia, lecz jeszcze kilkadziesiąt lat temu… Znany poeta Władysław Broniewski (1897-1962) kupił w sklepie rybnym śledzia. Ekspedientka wydostała rybę z beczki i trzymając ją za ogon chciała podać klientowi. Na prośbę Broniewskiego o zawinięcie w papier odpowiedziała: „Śledzi nie zawijamy”. Wtedy poeta zażądał książkę życzeń i zażaleń. Kiedy zdenerwowana sprzedawczyni mu ją podała, poeta… wyrwał z niej kilka kartek, zawinął rybę i spokojnie wyszedł ze sklepu.
ryba

przygotowała: Violetta Pieniak
Zródło: Marek Rezler; www.interklasa.pl


Kalendarz szkolny | Informacje o szkole | Komitet rodzicielski | Klasy | Kącik uczniów | Album szkolny | Dla nieobecnych | Biuletyn Szkolny | Kontakt